Reklamy i reklamacje

Blog > Komentarze do wpisu

Smażone okrucieństwo

Ikony światowego kapitalizmu, takie jak Coca-Cola, Shell, Danone czy McDonald’s raz po raz trafiają pod ostrzał srogiej krytyki. Wśród jej obiektów od dawna jest również KFC, czyli Kentucky Fried Chicken.

Główny animator akcji wymierzonych w tę sieć fast food, PETA (Ludzie na Rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt), duża i poważana organizacja walcząca o prawa zwierząt, niedawno podjęła nową ofensywę. W ramach kompleksowej kampanii uruchomiono m.in. internetową witrynę www.kentuckyfiedcruelty.com, czyli nie „smażone kurczaki”, ale „smażone okrucieństwo” z Kentucky.

PETA sięgnęła po środki doskonale znane ze świata reklamy. Przede wszystkim pozyskała dla swej akcji wsparcie gwiazd różnego kalibru. Do bojkotu namawiają m.in. Paul McCartney, Pink i sam Dalaj Lama. Najistotniejsza rola w tym gronie przypadła Pameli Anderson, która wzywa, rzecz jasna, do bojkotu, ale jest również narratorką filmu broniącego kurczaków, a nawet bohaterką wymierzonej w KFC gry komputerowej.

W Super Chick Sisters zagrać oczywiście można na stronie kampanii. Zadaniem graczy jest uwolnienie gwiazdy „Słonecznego patrolu” ze złowrogich rąk KFC. Aby tego dokonać, pokonać muszą dziesiątki symboli koncernu i uratować stada szykowanych na ubój kurczaków. A idąc do celu, wciąż spotykają na swej drodze protestujących przeciw firmie aktywistów.

Play Super Chick Sisters!

Każdy może z łatwością dołączyć do przeciwników koncernu i samemu czynnie włączyć się w protest. Jak? Np. korzystając z dostępnego na stronie generatora antyreklam KFC. Dzięki niemu nawet osoby bez jakichkolwiek talentów graficznych mogą tworzyć prześmiewcze logotypy sieci. Wystarczy wskazać jedną z fotografii i dodać do niej wymyślone przez siebie hasło. Żywioł parodii jest zresztą stale obecny w działaniach PETY. Pułkownik Sanders, założyciel KFC, którego beztroski wizerunek tkwi w logotypie firmy, przez przeciwników koncernu przedstawiany jako krwawy rzeźnik, diabeł bądź pająk.

Wszyscy zatroskani o sens ataku na fastfoodowego potentata znajdą na stronie rzetelne dowody jego okrutnych praktyk. Wegetarian przekonywać nie trzeba, bo smażone kurczaki i tak nie są tym, co chcieliby skonsumować. Ale nawet mięsożerni będą pewnie pod dużym wrażeniem, gdy dowiedzą się, że na potrzeby KFC zabijanych jest 850 milionów kurczaków rocznie! Licznym łamie się skrzydła i nogi, by je bardziej utuczyć. A firma zupełnie nie kontroluje traktowania zwierząt przez swoich pracowników.

Czy wielu dotychczasowych klientów koncernu da się przekonać do jego bojkotu? Dla KFC każdy spadek sprzedaży, choćby kilkuprocentowy, może mieć kolosalne znaczenie. A to może go zmusić do zmiany podejścia. Ktoś powie, że to bez różnicy, bo kurczaki i tak dawać będą głowy pod topór. I w pewnym sensie będzie miał rację. Ale nawet nie mogąc powstrzymać się od zabijania zwierząt, możemy przecież oszczędzić im okrutnego traktowania. A nade wszystko poczuć, że w globalnej gospodarce również zwyczajni konsumenci mogą mieć realny wpływ na zasady, które obowiązują na rynku.

niedziela, 04 listopada 2007, billbordowy

Polecane wpisy

  • Szemrany NYT

    Zawsze powtarzam, że dla różnych przekształcaczy reklam i zakłócaczy kapitalistycznej propagandy ciekawym wzorem mógłby być nasz rodzimy mały sabotaż z czasów o

  • Antywojskowa mobilizacja

    Dawno już nie pojawiło się w Polsce tyle przeróbek billboardów, co w sierpniu podczas kampanii promującej Ludowe… ups, sorry, wcale nie ludowe, Wojsko Pol

  • Nielegalna obrona kodeksu

    Dziś w nocy w Poznaniu pojawił się nielegalnie wyklejony billboard broniący praw pracowniczych. Ciekawostką w tym przypadku jest fakt, że przekaz oparto o przer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: