Reklamy i reklamacje

Blog > Komentarze do wpisu

PKP strzela sobie w nogę

Władze Polskich Kolei Państwowych znalazły sposób na strajkujących pracowników. Zamiast podnieść im pensje, judzą na nich niezadowolonych klientów. Tych samych, którym właśnie bez zmrużenia oka podnoszą ceny biletów.

Od początku marca pasażerowie płacą o 5 proc. więcej. Zastrajkować, niestety, nie mogą, bo przemieszczać jakoś się muszą: do pracy, rodziny, lekarza, na wycieczkę... Niektórzy z nich mieli jednak strajk jakby przymusowy. Wsiedli mianowicie w pociąg, który utknął na blokadzie zorganizowanej przez strajkujących kolejarzy.

Kolejarze owi zatrzymywali pociągi, by wymóc na dyrekcji 100 zł podwyżki. Zarząd PKP oferował 84 zł i na gorszych warunkach niż chcieli pracownicy. Spór zaostrzył się i w paru miastach kolejarze zablokowali tory. I co na to wszystko robi szefostwo? Ano mówi do pasażerów: - Wygarnijcie teraz tym leniom, za kogo ich macie!

I to w bardzo modny, interaktywny sposób. Zamiast tradycyjnie, jak to w kapitalizmie, zwolnić z roboty albo ulec i podnieść pensje, w walkę z pracownikami chce włączyć klientów. To oni mają przeprowadzić nagonkę i wykonać wyrok na „warchołach”. Jak? Tak, jak na świadomego konsumenta (czyli tzw. prosumenta) przystało: w Internecie.

Na stronie PKP pojawiło się forum z zachętą: „Napisz liderom związków zawodowych, co myślisz o blokowaniu przez nich torów”. I rzeczywiście, jest parę oburzonych głosów. Ale i wśród nich zdarzają się rady dla protestujących: „można zablokować siedzibę zarządu, nie pozwolić dyrektorom wrócić do domów o planowanej porze, czy zorganizować większą demonstrację pod siedzibą adresatów protestu”. Inni nawet popierają strajki. Może nawet sami kolejarze, ale jeden z nich pisze np.: "Jestem z wami chociaż mam tylko 13 lat".

Kto wpadł na pomysł założenie takiego forum? Któryś z prezesów? Może, ale inicjatywę sygnuje rzecznik prasowy (a nawet dwaj!). A spece z branżowych mediów już orzekli o sprawie: „Cokolwiek to jest, świadczy na pewno o kryzysie komunikacji wewnętrznej w firmie”.

Uruchomienie forum oznacza, że zarząd sam się nie może dogadać z pracownikami. Dlatego judzi na nich niezadowolonych z wielu względów klientów, promując w ten sposób coś w rodzaju donosicielstwa, którego Polacy nie cierpią (inni chyba zresztą też). A przede wszystkim pokazuje swą pogardę wobec kolejarzy, obsadzając ich w roli ofiary w seansie nienawiści, jakby żywcem przeniesionym z 1984 Orwella.

Ostatecznie jednak wezwani na pomoc klienci okazali się słabym sojusznikiem. Na wojnę ruszyli niemrawo; w internetowych dyskusjach uczestniczyło raptem paręnaście osób, więc trudno mówić o powodzeniu.

Panowie prezesi, a może większy sukces odniósłby konkurs z atrakcyjnymi nagrodami dla autorów najbardziej obraźliwych wpisów? A może by tak założyć temat „Co sądzisz o podwyżkach cen biletów?”. Albo jeszcze lepiej: „Czy prezesi PKP zasługują na swoje wysokie pensje". Myślę, że wpisów i komentujących byłoby wtedy znacznie więcej.

sobota, 10 marca 2007, billbordowy

Polecane wpisy

  • Nie kijem go, to piarem

    W najbliższą sobotę w Poznaniu odbędzie się happening na rzecz bojkotu Coca-Coli. Ciekawe, czy i tam dotrą służby PR koncernu, którym niedawno przyszło prowadzi

  • Cola drąży skałę

    Coca-Colę piłem i będę pił. Nie obnoszę się z tym jednak, bo i nie ma się czym chwalić. I to już jest, jak sądzę, całkiem skuteczny „bojkot”. Chyba

  • Tic tac - czegoś brak

    Mało kto wie, choć rzecz to warta nagłośnienia, że marka Tic Tac jest sponsorem pierwszego w Polsce rollercoastera z prawdziwego zdarzenia. Szkoda tylko, że sam

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: